Witajcie!
Podobno w przemówieniu pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. A więc mam je już poza sobą ... Ale czuję, że i następne zdania będą trudne, trzecie, szóste, dziesiąte, aż do ostatniego.
Słowa Wisławy Szymborskiej bardzo dobrze określają mnie w tym momencie. I teraz pewnie pojawia się pytanie: "Dlaczego?"
A więc trudno jest dzielić się z ludźmi czymś co się lubi robić. Trudno oddać innym cząstkę siebie, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś kto może jej nie zaakceptować, dlatego właśnie czuję niepokój. Ale dosyć już o moich przemyśleniach duchowych.
A więc zakładam tego bloga z kilku powodów. Pierwszym z nich jest mój niezorganizowany wolny czas. Drugim jest moja chęć podzielenia się z wami moją wyobraźnią. A więc mam "syndrom niekontrolowanej wyobraźni" (sama to wymyśliłam, raczej niezbyt twórcze ale jakby na to nie spojrzeć nic innego nie pasuje). Cokolwiek zobaczę, przeczytam, usłyszę moja głowa zaczynać przekształcać, analizować, wymyślając przyróżne historie. Często trudno nad tym zapanować, dlatego też nazywam to "Niekontrolowaną wyobraźnią". Negatywnym skutkiem tego jest to, że zazwyczaj słyszę słowa: "Nie myśl o niebieskich mogdałach".
No więc postanowiłam wykorzystać tę moją zdolność i zaczęłam pisac opowiadania. Ale pisanie dla nikogo jest nudne i przytłaczające i bezcelowe, dlatego postanowiłam podzielić się nimi z innymi. Wstyd pokazywać to znajomym, więc zakładam tego oto Bloga.
Znajdziecie na min za pewne dużo moich bez ładu i składu opowiadań, ale miło będzie jeśli napiszecie mi co o nich sądzicie, czy wam się podobają, a może sami macie duszsę artysty... Wszystko chętnie zobaczę.
Ależ się rozpisałam, no ale o jeszcze jednym muszę wpomnieć. Jestem osobą bardzo zafascynowaną kulturą Azji Wschodniej, więc często znajdziecie też wpisy o Niej. To chyba już wszystko o czym chciałam na razie wspomnieć, więc cześć", i mam nadzieję że zajrzycie na kolejne wpisy mojego bloga.
